wtorek, 3 maja 2016

Ogórki małosolne kiszone "na sucho"

Nietypowy sposób na ogórki małosolne. Inspiracją był przepis znaleziony na blogu Doroty. Musiałam wypróbować! Oryginalny przepis pochodzi podobno z  Perm w Rosji. Ogórki nawet po kilku dniach mają piękny zielony kolor. Zgodnie z opisem są już gotowe do jedzenia po jednej dobie ale są wtedy jeszcze bardzo, bardzo małosolne. Moim zdaniem najlepsze są po kilku dniach. Zaletą jest to, że łatwo się je robi, dobrze się przechowują, nawet po kilku dniach nadal smakują jak małosolne, są chrupiące i maja piękny kolor. Na pewno nie zrezygnuję z tradycyjnie kiszonych gdyż bardzo je lubię (i wodę z ogórków też ) ale co jakiś czas chętnie wrócę do tego przepisu. Przyprawy dajemy takie jakich używamy do tradycyjnego kiszenia. Lubię dużo kopru, o tej porze roku mało go jeszcze na rynku, warto mieć  zapas zamrożonego, lub w ostateczności dodać sporo zwykłego koperku. Polecam!




składniki
1 kg drobnych ogórków gruntowych
1 łyżka soli niejodowanej 

przyprawy jak do tradycyjnego kiszenia:
ok 30 g korzenia chrzanu, pokrojony w słupki 
liść chrzanu - opcjonalnie
3 - 4 gałązki kopru do kiszenia wraz z baldaszkami + koperek jeżeli kopru mamy mało
10 ząbków czosnku

przygotowanie
Ogórki umyć i osuszyć. Można poucinać końcówki ale i bez tego ukiszą się ładnie.
Do worka, najlepiej ze strunowym zapięciem, włożyć ogórki, dodać sól, wymieszać, dołożyć przyprawy, worek zamknąć, dobrze potrząsnąć aby wymieszać zawartość. Włożyć na 4 godziny do lodówki. Po tym czasie wyjąć z lodówki  i zostawić na 20 godzin w temperaturze pokojowej. Po dwudziestu godzinach  ogórki są już gotowe do jedzenia. Worek z ogórkami po otwarciu przechowywać w lodówce. Smacznego!






7 komentarzy:

  1. Ewa. Kupuję! Jak tylko kupię ogórki to zaraz zrobię. Rzodkiewka? Ciekawe...Dla smaku czy urody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kisiłam kiedyś rzodkiewki, wyszły nie najgorsze, więc i tutaj dorzuciłam kilka ;)

      Usuń
    2. Ewa. Trochę przesadziłam z solą, ale to moja wina. Ogórki niczym się nie różnią od tych kiszonych tradycyjnie, a to chyba zaleta?

      Usuń
    3. Dla mnie za mało słone były więc pewnie Twoje były lepsze. Jak się nie różnią to chyba dobrze a o ile wygodniejsze np na wycieczce ;)

      Usuń
  2. Innowacyjny dla mnie przepis. Dziekuję :D

    Pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ogórki eksperymentalne :) Ale warto zrobić, pozdrawiam!

      Usuń
  3. Kilka dni temu zrobiłem i wyszły ,jak dla mnie, za słone.
    Następnym razem zmniejszę ilość soli.
    Wojtek

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy, podaj, proszę, imię lub pseudonim. Pozdrawiam