środa, 27 kwietnia 2016

Chleb pszenno żytni z kefirem, czarnuszką i czosnkiem niedźwiedzim

Bardzo aromatyczny chleb. Czarnuszka jest intensywna i w smaku i zapachu, ja ją lubię, więc dodałam sporo. Można spokojnie dodać więcej liści czosnku niedźwiedziego. Chleb długo zachowuje świeżość, nie kruszy się. Można go upiec w foremce, ale moim zdaniem smaczniejszy jest gdy wyrasta w koszyku. Zagniatałam ciasto  techniką wg Emmanuela Hadjiandreou, którą poznałam przy okazji pieczenia chleba z burakiem  (zerknijcie na film –klik!). Nie udało mi się zrobić zdjęcia chleba w całości - lekko jeszcze ciepły, był przepyszny! 


składniki


340 g zakwasu żytniego
190 g mąki żytniej (najlepiej tej samej, z której jest zakwas)
120 g mąki pszennej typ 550
120 g mąki pszennej chlebowej
około 250 g kefiru
około 15 g soli (dość płaska łyżka stołowa)
9  - 10 liści czosnku niedżwiedziego

czarnuszka


przygotowanie


W misce wymieszać mąki i sól. Odstawić. W drugiej misce wymieszać zakwas i kefir. Do mokrej mieszanki składników dodać suchą i wymieszać razem do połączenia. Dodać posiekany czosnek niedźwiedzi i czarnuszkę, wymieszać. Odstawić na 10 minut.
Następnie stosować technikę zagniatania ciasta chlebowego wg Emmanuela Hadjiandreou: zagniatać przez 10 sekund i zostawiać na 10 minut. Powtórzyć ten proces 4 razy . Przykryć miskę z ciastem i zostawić na 1 godzinę w ciepłym miejscu. Koszyk do wyrastania wyłożyć ściereczką i wysypać mąką. Z ciasta uformować bochenek. Przełożyć do koszyka i zostawić do wyrośnięcia aż podwoi objętość. Może to trwać od 2 do 6 godzin. Kiedy chleb jest dobrze wyrośnięty, nagrzać piekarnik do 230 st. C, a na spód piekarnika wstawić naczynie z  wodą lub spryskać wodą ścianki piekarnikaWyrośnięty chleb naciąć skalpelem lub żyletką i wyłożyć na ciepłą blachę, wstawić do piekarnika. Piec w 230 st.C 10 min, zmniejszyć temperaturę do 200 st C , piec kolejne 10 min, zmniejszyć temperaturę do 180 st. C i piec 40 minut, aż postukany w dno wydaje głuchy dźwięk. Studzić na kratce. Smacznego!






4 komentarze:

  1. Pobubiłam się :(. Jak to jest z nacięciem ? Skoro ma być zrobione przed wyłożeniem na blachę, to jakim sposobem wyłożyć potem ten nacięty chleb ? Myślałam, że chleby z koszyczka odwraca się i wtedy spód znajduje się na wierzchu. Proszę mnie oświecić :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam niejasno. Chleb z koszyczka przekładam na łopatę wyłożoną najczęściej papierem do pieczenia robię to tak że łopatą przykrywam koszyk i odwracam, chleb zostaje na łopacie a koszyk zdejmuję. Chleb nacinam i z łopaty zsuwam na blachę lub kamień w piekarniku. Tak wygodniej a i piekarnik krócej otwarty. Dzięki za zwrócenie uwagi, uzupełnię . Pozdrawiam

      Usuń
  2. I mamy jasność :). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy, podaj, proszę, imię lub pseudonim. Pozdrawiam