czwartek, 31 marca 2016

Wędzonka w słoiku

Jeżeli po świętach zostały Wam zapasy wędzonej szynki, baleronu czy boczku  - to jest przepis dla Was. Miałam nieduży kawałek wędzonego boczku, takiego prawdziwie wędzonego, kupionego na kiermaszu ( już wkrótce, mam nadzieję, będę miała nasz własny, domowo uwędzony). Plany były inne, zmieniły się, i nagle zostałam z boczkiem którego nie miałam czasu zużyć. A dobry był, żal aby się zmarnował. Z pomocą przyszedł internet i pomysł z tej strony. Zamknąć wędzonkę w słoiku! I odstawić do czasu kiedy będziemy mogli ją zjeść. Boczek wyszedł rewelacyjny - kruchy, miękki, z pyszną delikatną galaretką. Wielkość słoika musicie dobrać do ilości wędliny - ja użyłam 2 słoików po ok 300 ml. Ilość żelatyny dostosować do ilości dolewanej wody. Bardzo polecam, wędzonki można zamrozić, ale tak zrobione są świetne i zupełnie inne w smaku. 




składniki
wędzonka
żelatyna -  przygotować zgodnie z przepisem na opakowaniu
wyparzone słoiki odpowiedniej wielkości

przygotowanie
Wędzonkę włożyć do słoika. Przygotować wodę z dodaną żelatyną - zgodnie z przepisem z opakowania. Używałam żelatyny w płatkach, którą po namoczeniu rozpuściłam w wodzie. Do każdego słoika z wędzonką dodać wodę - do połowy wysokości. Zakręcić. 
Pasteryzować przez trzy dni:  pierwszy dzień od momentu zagotowania wody pasteryzować 60 minut, słoiki pozostawić w wodzie do ostygnięcia, drugi dzień 40 minut, trzeci dzień 30 minut. Wyjąć, ostudzić wstawić do lodówki. Smacznego!









2 komentarze:

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy, podaj, proszę, imię lub pseudonim. Pozdrawiam