wtorek, 23 lutego 2016

Pasztet z królika

Strasznie lubię pasztety! Lubię pasztety gładkie, łatwe do rozsmarowania. Od kiedy odkryłam, że nie trzeba mięsa mielić w maszynce a wystarczy je dobrze zmiksować w robocie, robienie pasztetów stało się przyjemnością. Eksperymentuję więc z rożnymi mięsami. Dzisiaj  pasztet na bazie królika. Smaczny, delikatny, wart zrobienia. Polecam!



składniki (2 foremki 10 x 23 cm)
500 g nogi królicze  - z kością
400 g boczku
220 g surowej wątróbki kurzej
włoszczyzna ( 1 pietruszka, 1 marchewka, 1/2 selera, por, cebula)
2  jajka
ok 45 g (4-5 łyżek) tartej bułki
2 łyżeczki drobno posiekanego rozmarynu
1 i 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
1-2 łyżeczki suszonego, mielonego czosnku 
sól, pieprz

+ wywar z gotowania mięsa do rozrzedzenia masy
bułka do wysypania foremek,  parę plastrów słoniny lub boczku 

przygotowanie
Boczek umyć i pokroić w kostkę, umyte części królika podzielić na mniejsze kawałki jeżeli jest taka potrzeba. Mięsa, oprócz wątróbki, włożyć do garnka, dodać warzywa, parę ziarenek pieprzu, listek laurowy, ziele angielskie, trochę posolić, zalać niedużą ilością wody - tak aby tylko mięso zakryć, gotować do miękkości. Najwygodniej ugotować mięso w szybkowarze. Ugotowane mięsa i warzywa wyjąć z wywaru. Wywar zachować. Z królika usunąć kości. Wątróbkę włożyć do garnka, zalać częścią gorącego wywaru i parzyć przez ok 15 minut, odcedzić dodać do mięsa razem z płynem. Tartą bułkę zalać kilkoma łyżkami wywaru, wymieszać, odstawić na chwilę aby wciągnęła płyn. Przestudzone mięsa (boczek, królika i wątróbkę) wraz z warzywami  dokładnie zmiksować najlepiej w robocie używając noża. ( Można też zmielić wszystko trzy razy przez sitko z małymi oczkami -3,5). Do masy dodać namoczoną bułkę i jeszcze raz wymieszać. Doprawić  czosnkiem, rozmarynem, solą, dużą ilością pieprzu, zielem angielskim i imbirem. Dokładnie wymieszać, spróbować czy masa jest wystarczająco doprawiona. Dodać jajka, jeszcze raz dobrze wymieszać, rozrzedzić, jeśli trzeba, dodając wywar mięsny - dodałam ok 1/4 szklanki. Foremki posmarować tłuszczem, posypać bułką tartą, dno można wyłożyć cienkimi plasterkami boczku. Nałożyć masę pasztetową do 3/4 wysokości foremki, lekko wstrząsając, tak aby rozłożyła się równomiernie w naczyniu, przykryć plastrami boczku. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 st C. Piec ok 50 minut, następnie odkryć, temperaturę podnieść do 180 st C i piec już bez przykrycia, aby się pasztet lekko zrumienił. Powinien odchodzić od brzegów foremki. U mnie trwało to jeszcze jakieś 40 minut. Ostudzić, schłodzić w lodówce, najlepiej kroić następnego dnia. Smacznego!






2 komentarze:

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy, podaj, proszę, imię lub pseudonim. Pozdrawiam