środa, 27 stycznia 2016

Łosoś marynowany w cytrynie

Znakomita skandynawska przystawka. Tak marynowany łosoś  jest wyjątkowo smaczny a bardzo prosty do zrobienia. Ważne aby ryba była jak najświeższa.  Użyłam soku z butelki, tak było wygodniej. Mój łosoś stał w lodówce, już w oleju, ponad tydzień, cały czas tak samo pyszny! Polecam! 
Przepis szefa kuchni Michała Koteckiego


Składniki:
500 g świeżego fileta z łososia
500 ml soku z cytryny lub soku cytrynowego  cytrynki z butelki
100 g białej cebuli.
50 g zielonego, marynowanego pieprzu.
500 ml oleju  ( użyłam słonecznikowego)
sól.
czarny, mielony, pieprz.

Przygotowanie
Łososia opłukać i osuszyć. Przy pomocy bardzo ostrego noża skrawać ukośnie, jak najcieńsze plastry ryby -  zaczynać krojenie od strony gdzie była głowa. Skórę wyrzucić. Wlać do miski sok z cytryny, dodać sól i pieprz, dobrze wymieszać. Zalewa powinna być lekko przesolona.  Tak przygotowanym sokiem zalewamy płaty łososia - musi być całkowicie przykryty płynem. Miskę przykryć np folią i wstawić do lodówki. Po upływie 12 godzin łososia przecedzić na sito, odlewając sok.  
Cebulę pokroić w cienkie plastry, przelać wrzątkiem, wystudzić. W słoiku odpowiedniej wielkości układać warstwami łososia, cebulę, przesypywać marynowanym pieprzem. Całość zalać olejem. Wstawić na  parę godzin do lodówki.
Wyłożyć na talerz, po lekkim osączeniu, przybrać marynowana cebulą i pieprzem z zalewy. 
Podawać z białym pieczywem lub grzankami. Smacznego!






6 komentarzy:

  1. Ewa. Już sie robi

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewa. I się zrobiło. Łosoś ma fajny, wytrawny smak, dla mnie, lubiacej raczej słodkie smaki, jest zbyt wytrawny, ale pod wódeczke i na zaostrzenie apetytu jest bardzo OK. Super właśnie z grzankami!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, słodkiego to w nim nie uświadczysz :) Ale dobrze, że taki też smakował

      Usuń
  3. To samo można zrobić z okoniem, nawet jest to smaczniejsze, tylko po co ten olej? Powinno się to posypać koperkiem drobno posiekanym. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z okoniem nie próbowałam, jak będę miała możliwość okonia dopaść - dam mu szansę ;) A w oleju dobrze sie przechowuje. Pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy, podaj, proszę, imię lub pseudonim. Pozdrawiam