sobota, 23 maja 2015

Kiełbasa słoikowa z karkówki

Kiełbasa słoikowa, tym razem wieprzowa, taka domowa mielonka. Kiełbasa na co dzień, bardzo zwyczajna. Od dłuższego czasu z większą  przyjemnością zjadam  kiełbasy domowe niż te kupione w sklepie. Nie zawsze chce mi się nadziewać jelita i wtedy taka ze słoika jest bardzo dobrą alternatywą. Można ją poza tym przechowywać bez mrożenia, co też jest bardzo wygodne. Domowy chleb, mielonka i ogórki małosolne - proste a jakie smaczne!



składniki - 3 słoiki 
450 g karkówki wieprzowej
350 g chudego boczku
1,5 płaska łyżeczka soli lub wg własnego smaku ( 1 łyzeczka peklowej, 05 zwykłej
1 płaska łyżeczka czarnego pieprzu
1 płaska łyżeczka kminku
1 płaska łyżeczka czosnku granulowanego lub startego
1/4 łyżeczki dymu w płynie - opcjonalnie



przygotowanie
Umyte mięso pokroić na mniejsze kawałki i zmielić w maszynce o małych oczkach  - użyłam nr 4.  W misce dobrze wyrobić mięso ze wszystkimi przyprawami - można to zrobić w robocie używając haka. Miskę z mięsem przykryć i  wstawić do lodówki na parę godzin aby smaki sie przegryzły.  Nałożyć do wymytych słoiczków, napełniając je do 2/3 wysokości. Starać się w miarę dobrze ubić mięso aby nie powstały dziury. Zakręcić mocno wyparzonymi zakrętkami, wstawić do odpowiedniej wysokości garnka ( na dnie położyć podkładkę silikonową lub gazetę) zalać ciepłą wodą do wysokości mięsa. Wodę zagotować, a następnie zmniejszyć ogień tak aby woda tylko mrugała i parzyć słoiki przez godzinę. Wyłączyć i pozostawić słoiki w wodzie do ostygnięcia. Kolejnego dnia powtórzyć wekowanie raz jeszcze. Wodę zagotować, i znowu od momentu zagotowania zmniejszyć ogień i parzyć słoiki 60 minut. Jeszcze ciepłe wyjąć z wody odstawić do wystygnięcia. Zimne, włożyć do lodówki Smacznego!

Można też zastosować sposób parzenia który znalazłam na Forum Wędliny domowe.pl
I gotowanie  - 60 min licząc od momentu wrzenia
II gotowanie  - 40 min licząc od momentu wrzenia
III gotowanie  - 30 min licząc od momentu wrzenia 
Od razu wyjaśniam - nie wiem jaka jest różnica, robiłam i jednym i drugim sposobem, przechowywałam ok miesiąca, dłużej mielonki nigdy nie przetrwały, bo zostały zjedzone. Wszelkie rady mile widziane.








11 komentarzy:

  1. Ewa. Dym w płynie...Cudowne! Wiem, że jest , ale brzmi to irracjonalnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ale nie mogłam sie powstrzymać i kupiłam kiedyś. Daje lekki posmak wędzenia - ale 1/4 łyzeczki daje bardzo mały ten posmak:)

      Usuń
  2. a ten boczek surowy czy wędzony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa. To cała zabawa z tym boczkiem vel brzuszkiem. Ja, dla wygody, używam określenia boczek na mięso wędzone, a brzuszek na surowe. Kiedyś z tym brzuszkiem wyjechałam koleżance ze Śląska i okazało się, że u nich jest tylko boczek, a "brzuszek" ja bardzo rozbawił. I bądź tu madry....

      Usuń
  3. Beata, kiełbasa bez flaka to coś dla mnie. Pewnie się skuszę. Nie może być boczek wędzony zamiast dymu w płynie. Co to jest ten dym w płynie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki zamiennik prawdziwego wędzenia, daje niby lekko wędzony smak , ale tak jak pisałam Ewie, trzeba by chyba dać więcej - spokojnie możesz pominąć. To przypomina mielonkę i jest całkiem smaczne. A poza tym wygodne - no i wiesz co jest w srodku :) Pozdrowienia

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. mam bardzo wygodne, proste słoiki 0,35l, takie się najlepiej sprawdzają

      Usuń
  5. Długo się zabierałam, ale zrobiłam i bardzo nam smakowała. Pewnie jeszcze nie raz powtórzę!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy, podaj, proszę, imię lub pseudonim. Pozdrawiam