niedziela, 26 kwietnia 2015

Śliwki suszone, marynowane w Earl Grey

Lubię marynowane w occie owoce. Kiedy trafiłam na  przepis Christophera wiedziałam że to coś dla mnie  - korzenna octowa zalewa i suszone śliwki! Wyszły znakomicie. Można je jeść jako dodatek do serów, mięs, warzyw. Sprawdzą się na przyjęciu jako korzenna przekąska - bardzo polecam!




składniki
300 g suszonych  śliwek ( nie wędzonych)
300 ml wody
7 łyżeczek herbaty earl grey
250 g cukru
250 ml octu czerwonego
1/2 cytryny
7 szt goździków
3 szt ziela angielskiego
3 cm kora cynamonu
szczypta gałki muszkatołowej
szczypta kardamonu

przygotowanie
Zaparzyć mocną herbatę  ( 7 łyżeczek herbaty zalać 300 ml wrzątku) - niech dobrze naciągnie. Śliwki położyć na sicie, przelać ciepłą wodą i przełożyć do miski. Herbatę przecedzić, zalać nią śliwki
Zakryć i odstawić przynajmniej na 12h.
Po tym czasie śliwki wraz z zalewą przełożyć do rondla i zagotować, zaraz po zagotowaniu wyłączyć gaz.
Do drugiego rondla wlać czerwony ocet dobrej jakości, dodać przyprawy i cukier, zagotować.  
Do tak przygotowanego octu dodać śliwki wraz z herbatą, ostudzić.
Śliwki przełożyć do słoików i zalać przegotowaną, przecedzoną zalewą octową herbacianą. Słoiki zamknąć. Powinny być już dobre po 5-6 dniach, u mnie stały nieco dłużej. Smacznego!







4 komentarze:

  1. Ewa. Ten przepis też dla mnie. Śliwki w zalewie zawsze dobre. Myślę, że wypróbuję przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są pyszne, mam jeszcze mały słoiczek

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy, podaj, proszę, imię lub pseudonim. Pozdrawiam