piątek, 12 grudnia 2014

Uszka do barszczu

Pyszne grzybowe uszka, im mniejsze, tym lepsze. W oryginalnym przepisie  ciasto składa się tylko z mąki, jajka i soli. W czasach gdy zagniatałam ciasto ręcznie, właśnie takie robiłam. (stopniowo dosypywałam mąkę do jaja ). Ciasto wyrabiane w maszynie wymagało jednak niewielkiego dodatku wody. Ale było bardzo dobre, dało się cieniutko rozwałkować. Ciasto z jajkiem jest twardsze od takiego bez jajka, ale w przypadku uszek pływających w barszczu - to zaleta a nie wada. 
Przepis z książki "W staropolskiej kuchni i przy polskim stole" - Maria Lemnis i Henryk Vitry




składniki
ciasto na pierogi
150 g mąki
1 jajko
szczypta soli
1/4 szklanki letniej wody
łyżka oliwy
farsz  (na ok 48 szt)
ugotowane grzyby ( z 40 g suszonych grzybów)
1 mała  cebula
1 łyżka tartej bułki
1 całe surowe jajo
sól
pieprz
masło
przygotowanie
ciasto
mąkę zagnieść z całym jajkiem i szczyptą soli. O ile będzie to konieczne dodać 1/4 szklanki letniej wody i łyżkę oliwy. 
Ciasto wyrabiałam  w maszynie do chleba i dodatek wody był niezbędny. Odstawić owinięte folią na 30 minut.
farsz
Grzyby posiekać, można rozdrobnić w blenderze. Bardzo drobno posiekaną cebulę zeszklić na maśle. Dodać drobno posiekane grzyby, przesmażyć wszystko razem. Lekko przestudzić. Połączyć dokładnie z 1 łyżką bułki tartej i całym jajkiem. Doprawić do smaku solą i pieprzem.   Dobrze wymieszać.
uszka
Ciasto cienko rozwałkować (najwygodniej oczywiście używać maszynki do makaronu ), pokroić na małe kwadraty - 4x4 cm lub nieco mniejsze. Nakładać po małej porcji farszu, kwadrat składać po przekątnej, dokładnie zlepić brzegi, a następnie zlepić dwa przeciwległe rogi trójkątnego pierożka. Ulepione pierogi odkładać  na posypaną mąka powierzchnię, przykryć ściereczką. Zagotować wodę w dużym garnku, posolić, można dodać łyżkę oleju. Ostrożnie wrzucać na wrzątek po kilka uszek (ilość zależy od wielkości garnka ), gdy wypłyną są gotowe. Na osobę liczymy ok 6- 8 uszek. Ugotowane uszka wkładamy do wazy i zalewamy gorącym barszczem . Smacznego!







zBLOGowani.pl

4 komentarze:

  1. Ewa. Jak to ciasto ci tak ładnie wychodzi z tej maszyny, w pięknej formie prostokata? Mnie to zawsze idzie jakoś nierówno....Aaaaa! pewnie architekci tak potrafią!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie bywa - raz prostokąt a raz nie :)

      Usuń
  2. Uszka ja uwielbiam z kominkami. Zawsze takie robiliśmy u rodziców :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy, podaj, proszę, imię lub pseudonim. Pozdrawiam