poniedziałek, 14 lipca 2014

Domowy jogurt

To było moje drugie podejście do jogurtu. Tym razem udane. Pierwszy, robiłam wg nieco innego przepisu i wyszedł po prostu niesmaczny. Ten jest świetny. Gęsty, lekko kwaskowaty, świetny! Następnym razem do mleka jako starter dodam już jogurt domowy. Metoda z trzymaniem w piekarniku sprawdziła się bardzo dobrze.  Domowy jogurt jest znakomity! I taki łatwy do zrobienia :)
Jogurt i uwagi wg przepisu z ksiażki Kathy Farrel - Kingsley "Domowy wyrób nabiału"


składniki
1 l mleka najlepiej pełnego, świeżego wiejskiego, ( poddane łagodnej pasteryzacji)
1/4 szklanki kupnego jogurtu z żywymi kuturami bakterii jogurtowych (użyłam jogurtu typu greckiego marki Piątnica)

przygotowanie
W dużym garnku o grubym dnie podgrzać mleko  do temperatury 85 st C. Zdjąć z ognia i ostudzić do temperatury 40 - 46 st C. Zajęło to u mnie ok 20 minut.
Do przestudzonego mleka dodać jogurt i starannie wymieszać. Przelać mleko do małych słoiczków lub do 1l słoika, wcześniej dobrze umytego gorącą wodą. Zakręcić. Podczas rozwoju bakterii staramy się utrzymać temperaturę mleka na poziomie ok 43 st.C. Najprościej wstawić jogurt na noc do piekarnika z włączoną żarówką. Jogurt przechowywać w cieple od 6 do 12 godzin. Im dłużej  będzie w cieple, tym będzie bardziej gęsty i kwaśny. Po tym czasie wkładamy jogurt do lodówki.
inne metody utrzymania ciepła ( nie sprawdzone przeze mnie)
- słoik z jogurtem włożyć do torby termicznej razem z kilkoma słoikami wypełnionymi ciepłą wodą
- jogurt wlać do termosu
- słoik z jogurtem owinąć kocem
Smacznego!
Uwagi: Od czasu napisania tego postu, robiłam jogurt parę razy, starterem był wcześniej zrobiony jogurt domowy. Za każdym razem efekt pyszny! 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy, podaj, proszę, imię lub pseudonim. Pozdrawiam