wtorek, 4 lutego 2014

Ciabatta czyli biały włoski chleb

Kolejny przepis wypatrzony na stronie " Zapach Chleba". Ciabatta wyszła pyszna! Jest wymagająca czasowo, ale warto! Bardzo! Ciasto, mimo że takie płynne, okazało się całkiem przyjazne w pracy - no, może poza lekkim przyklejeniem do ściereczki, ale to moja wina, za mało mąką obsypałam. Problemem pewnym okazała się ilość - niestety na kamieniu mieściła się tylko jedna ciabatta a pieczenie trwa prawie 30 minut. Bałam się, że pozostałym czekanie zaszkodzi - nie zaszkodziło. Natomiast następnym razem każdy chlebek położę na oddzielnej ściereczce, to znacznie ułatwi przekładanie na kamień. 




składniki
poolish
230 g maki chlebowej
75 g maki pszennej razowej
300 g wody
1/3 łyżeczki drożdży instant

ciasto
540 g mąki chlebowej
360 g wody (280 g + 80g)
15 g soli
1/2 łyżeczki drożdży instant
25 g oliwy
cały poolish

przygotowanie
poolish
Wszystkie składniki wymieszać i pozostawić na 6 godzin w temperaturze pokojowej

Ciasto właściwe
 Po 6 godzinach wszystkie składniki ciasta właściwego włożyć do misy robota ( na początek używamy 80% wody czyli 280g).  Wyrabiamy ciasto hakiem robota przez 5 minut na wolnych obrotach i następne 5 minut na średnich obrotach. Dodajemy resztę wody i wyrabiamy, aż połączy się z ciastem. Ciasto przekładamy do naoliwionej miski i przykrywamy folią. Po 45 i 90 minutach odgazowujemy ciasto składając je. Następnie wkładamy miskę z ciastem na 10-14 godzin do lodówki.
Wyciągamy ciasto z lodówki i pozostawiamy na blacie przez godzinę, aby się ogrzało. 
Wszystkie następne czynności wykonujemy bardzo delikatnie, aby nie odgazować ciasta zbyt mocno.  Blat posypujemy grubo mąką. Wykładamy na tę powierzchnię ciasto i formujemy prostokąt o grubości ok.2 cm. Dzielimy ciasto na trzy bochenki i układamy na posypanych mąką ściereczkach. Świetny film polecony przez  "Zapach Chleba" pokazujący jak postępować z ciastem tutaj. 
 Pozostawiamy do wyrośnięcia na 90 minut. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 250 st. C, nagrzewamy kamień ( o ile go używamy) przez ok 40 minut. Wyrośnięte bochenki posypujemy mąką  i przekładamy "do góry nogami" na papier do pieczenia. Zsuwamy razem z papierem na rozgrzany kamień. Obniżamy temperaturę do 230 stopni i pieczemy z parą 8 minut, a następnie bez pary jeszcze 20 minut. Pozostawiamy w wyłączonym piekarniku na 10-15 minut.
Smacznego!

Uwagi: Miałam sporo kłopotu z wrobieniem reszty wody do ciasta. Tak naprawdę nie jestem pewna czy udało się to do końca. Bardzo mocno trzeba posypać mąką ściereczki na których wyrastają ciabattki, i chyba najwygodniej ułożyć każdą ciabattę na osobnej ściereczce.  Ostatni punkt, czyli trzymanie w otwartym, wyłączonym, piekarniku przez 10 minut, niestety zrealizowałam tylko przy trzecim chlebku. Czy wpłynął na jego jakość, trudno mi powiedzieć, bo ten ostatni był też tym , który najdłużej czekał na pieczenie.Ponieważ moje ciasto nieco się do ścierek poprzyklejało, bałam się zupełnej klęski, ale na szczęście chlebki wyszły świetne. Może nieco płaskie, ale w puszystości i smaku  - aż za dobre ! Wszelkie uwagi na temat logistyki mile widziane!

Wpis dołączam do lutowej listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba






9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja tez, tylko nieco czasu wymaga :)

      Usuń
  2. Jak włoski to biorę :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciabatta to nie jest najłatwiejsze pieczywo , a Tobie wyszło naprawdę bardzo dobrze a robiłaś na zwykłej mące chlebowej. Płaskie powinno być jak kapeć , co zresztą dosłownie ciabatta oznacza. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, stres był jak przed występem na akademii szkolnej w szkole podstawowej :) Myślę, ze to zasługa naprawdę świetnego przepisu, bez tego nic by nie wyszło!

      Usuń
  4. Wyglądają idealnie - ciabatta z reguły jest właśnie taka płaska, ale wyrośnięta - jak u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyszły bardzo ładnie. Przepis Suzan i film instruktazowy sa świetne. Cieszę się, że się udała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez dobrego przepisu, znalezionego na Twojej stronie, i świetnego opisu, nic by nie wyszło :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy, podaj, proszę, imię lub pseudonim. Pozdrawiam