wtorek, 14 stycznia 2014

Chlebek Pita

Puszyste miękkie i niekłopotliwe w wykonaniu Pity. Kiedyś, dawno temu, znalazłam przepis na forum Cin Cin i od tamtej pory, pity robię zawsze z tego przepisu. Są znakomite do nadziewania , ale pyszne również tylko posmarowane w środku masłem. Rewelacja!


składniki
1 1/4 szklanki letniej wody 
3 łyżki oliwki 
1 łyżka cukru 
1 łyżeczka soli 
3 szklanki maki pszennej 
2 łyżeczki suchych drożdży 


przygotowanie
Drożdże wsypać do letniej wody i zostawić na 5-7 minut, aż zaczną tworzyć się pęcherzyki. Mąką wsypać do dużej miski, dodać pozostałe składniki, wlać wodę z drożdżami i wyrobić miękkie elastyczne ciasto. Miskę z ciastem przykryć i zostawić do wyrośnięcia na co najmniej 1 godzinę, aż podwoi swoja objętość. Przełożyć ciasto na stolnicę i podzielić na 8 równych części. Każdą cześć uformować w kulę , przykryć i zostawić na ok 20 minut by ciasto odpoczęło. Kule  spłaszczyć i rozwałkować lub uformować rękami na okrągłe, w miarę cienkie placki. Ułożyć na wyłożonej pergaminem dużej desce lub blasze, przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 20-30 minut. 
Piekarnik nagrzać do 250 st.C. Warunkiem powstania "kieszonki" jest bardzo wysoka temperatura piekarnika i  gorąca blacha lub kamień.  Włożyć pustą blachę  i nagrzać ja kilka minut. Jeżeli pieczemy na kamieniu, rozgrzać go odpowiednio wcześniej, kamień trzeba nagrzewać ok 40 min.  Wyrośnięte chlebki posmarować lekko oliwka i ostrożnie zsunąć razem z papierem pergaminowym na rozgrzana blachę. Piec przez 8-10 minut aż będą bardzo napuszone i lekko zrumienione. Smacznego!


Uwagi: Ciasto wyrabiałam w maszynie do chleba , program do wyrastania ciasta drożdżowego. Po wyjęciu z maszyny dzielimy ciasto na osiem części i dalej  postępujemy jak w przepisie. 
Daję mniej cukru, nie smaruję chlebków przed pieczeniem olejem. Często formuję chlebki rękami, bez użycia wałka. 

Wpis dołączam do listy Na zakwasie i na drożdżach, prowadzonej na blogu Zapach Chleba







11 komentarzy:

  1. Świetnie Ci wyrosły :) ja robiłam już kilka prób i żadna nie była w 100% satysfakcjonująca... następnym razem wypróbuję ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatni trochę gorzej ale być może za długo czekał w kolejce do pieczenia :) A przepis chwalony, więc spróbuj koniecznie !

      Usuń
  2. muszę je koniecznie wypróbować )))

    OdpowiedzUsuń
  3. witam. chce jutro je zrobic tylko ile gram ma szklanka ktorej Pani uzywala?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "pity" wyszly bardzo smaczne,ale mysle ze nastepnym razem dodam troszke wiecej soli.pierwsza partie pieklam gora- dol druga powietrzem....ktora opcja jest wlasciwa i na ktorym poziomie powinno sie je piec? moje chlebki ladnie wyrosly ale nie utworzyla sie kieszonka chociaz rozgrzalam blache i pieklam w 250 stopniach.mimo to napeno je jeszcze zrobie.dziekuje za przeopis:)

      Usuń
    2. Zawsze piekę góra dół, piekłam na kamieniu, ale myślę,że to nie ma znaczenia. Blachę lub kamień wstawiam na 2 półę od dołu. Ostatnie które piekłam też jakby gorzej rosły - może za długo czekały na pieczenie? Ale były smaczne. A przepis nie mój :) Ale miło, że się sprawdził (prawie )

      Usuń
  4. rewelacja !!!! wlasnie zrobiłam i na pewno będzie wśród moich ulubionych ( robione w maszynie ) :-) poproszę o więcej takich przepisów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wyszło - a maszyna to świetna rzecz!

      Usuń
  5. Pierwsze co pomyślałam, że pięknie Ci wyrosły. Nie są tak płaskie jak te sklepowe. Proszę się "Zjedz mnie, zjedz", rewelacja!
    Zapraszam również do siebie,
    http://cukierkowegotowanie.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy, podaj, proszę, imię lub pseudonim. Pozdrawiam