czwartek, 12 grudnia 2013

Bulion na pieczonych wołowych kościach

Przepis  na bulion z książki "Mięsa, najlepsze potrawy i marynaty" , autor Anneka Manning. Może wymaga trochę czasu, ale otrzymujemy bardzo esencjonalny wywar, świetną bazę do zup. Bardzo wygodnie mieć taki bulion w zamrażarce!


składniki ( Na ok 2-5 - 3 l gotowego wywaru)
2 kg kości wołowych, podzielonych na mniejsze kawałki
2 łyżki oliwy
1 marchew grubo pokrojona
1 cebula grubo posiekana
przycięty, umyty i posiekany por
2 posiekane łodygi selera naciowego
3 posiekane pomidory
liść laurowy
2 gałązki tymianku
ok 4,5 l wody

przygotowanie
piekarnik rozgrzać do 200 st.C. Kości włożyć do wysokiej brytfanki, tak aby leżały w jednej warstwie, piec ok 40 min, co jakiś czas obracając, aż całe zbrązowieją .
Do drugiej brytfanki nalać oliwę, dodać warzywa i dokładnie wymieszać aby otoczyły sie tłuszczem. Wstawić do piekarnika i piec 40 - 50 min aż się zrumienią i zmiękną. Po wyjęciu z piekarnika, kości przełożyć do dużego garnka, a brytfannę (po ew. usunięciu nadmiaru tłuszczu) postawić na średnim ogniu. Wlać do niej litr wody doprowadzić do wrzenia i zebrać dokładnie powstały na dnie, w trakcie pieczenia, osad. Przelać zawartość brytfanny do garnka z kośćmi. Po wyjęciu z piekarnika warzyw , dołożyć je do garnka z kośćmi. Brytfankę postawić na ogniu, zalać litrem wody i zagotować. Zebrać z dna osad i przelać do garnka. Dolać do garnka   tyle wody żeby przykryć kości i warzywa, dodać zioła. 
Doprowadzić do wrzenia na średnim ogniu. Podczas gotowania zbierać szumowiny z wierzchu. Gotować na małym ogniu 8 godzin, co jakiś czas szumując, nie doprowadzać do wrzenia, bulion ma lekko "mrugać". Ugotowany przecedzić przez gęste sito. Po ostudzeniu, najlepiej wstawić do lodówki i na drugi dzień zdjąć warstwę tłuszczu. Tak ugotowany bulion można przechowywać w lodówce przez 4 dni lub zamrozić i przechowywać max 2 miesiące. Smacznego!






2 komentarze:

  1. Bardzo dziękuję za przepis. Nie pomyślałam, że kości trzeba na początku upiec i zaczęłam je gotować... Woda zrobiła się szara i już wiedziałam, że coś robię źle:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można gotować na surowych, niepieczonych kościach. A szare które się zbiera to tzw szumowiny, ścięte białko, jedni je zdejmują, inni zostawiają. Nie ma się czym przejmować. Pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Jeśli zostawiasz komentarz jako użytkownik anonimowy, podaj, proszę, imię lub pseudonim. Pozdrawiam